Nie mam doswiadczenia ani wiedzy o GPS. Ale modul o ktory pytasz
zdazylem juz sprawdzic w roznych okolicznosciach.
Kupilem go do podobnych zastosowan jakie Ty przewidujesz. Mial kreslic
slad, ulatwic lokalizacje miejsc robienia zdjec (geotagowanie) i
odpowiadac na proste pytania o dystans, czas, predkosc i wysokosc tam,
gdzie sie kolko z magnesem nie kreci, czyli na lodce i na nartach. Bo
na rower sie toto zupelnie nie nadaje, przegrywajac ze zwyklym
licznikiem. Wygrywa tylko altimetrem, ktorego uzywam do kalibrowania
altimetru barometrycznego jak nie moge odczytac wysokosci z mapy.
Wlasciwie spelnia swoje zadania, ale tylko "mniej wiecej". Gromadzi
sporo danych, lecz sa one przyblizone i nie do konca wiarygodne. Na
dodatek nie wchodzi w gre analiza wykresow w dolaczonym do urzadzenia
oprogramowaniu, choc moze to tylko problem dogadywania sie z kaprysna
Vista. Mozna jednak przekonwertowac te dane do innych formatow i
przetwarzac w innych programach.
Podobno zainstalowany w tym urzadzeniu hipset SIRF Star III jest
bardzo czuly, ale i tak nie zawsze radzi sobie na gorskich rzekach.
Precyzyjnie wykreslil mi trase splywu przelomem Dunajca w Pieninach,
ale po wyjexdzie na Moravice moge pochwalic sie transafrykanska
wyprawa :).
http://www.tinyurl.pl?rYWaCXBe
Ciekawe sa "osiagi" dystansu calkowitego i predkosci sredniej :).
Widac, ze modul na poczatku zgubil sygnal, a poxniej wyskoczyl sobie
na rownik.
http://www.tinyurl.pl?ZsPL0Tuv
Na szczescie takie fochy zdarzaja sie rzadko. A na nizinach nie
powinno byc problemu, jesli drzewa nie namieszaja :).
Osobny problem na lodce to wodoszczelnosc. To urzadzenie spelnia ponoc
jakas norme dotyczaca powierzchniowego zachlapania. Wprawdzie mialem
je ze soba takze pod
woda (w kamizelce przy kabinach, wiec dosc
krotko) i nie zamoklo, ale podczas ulewnego deszczu na rowerze, mimo
szczelnego zamkniecia gniazda USB, po kilku godzinach ekranik
przypominal akwarium a maszynka padla. Jak wyschla to ozyla i oddala
zapisane dane, lecz odtad na deszczu i podczas splywu korzysta ze
wsparcia woreczkiem foliowym.
Mysle ze jedynym atutem tego modulu jest mozliwosc bezposredniego
odczytu danych z wbudowanego ekranu, bez pozerajacego energie laczenia
sie z telefonem czy PDA przez bluetooth. Jednak ekran to tez slaby
punkt urzadzenia. Szybka jest wykonana z bardzo miekkiego i
delikatnego tworzywa. Ugina sie nawet pod niewielkim naciskiem. Latwo
ja porysowac, a jesli peknie to pipa.
Nie wiem czy pojawil sie juz na rynku produkt konkurencyjny w tej
cenie. Jesli nie, to chyba jednak warto kupic Mainnava, lecz nie
spodziewac sie po nim cudow.
--
Marek